Archiwum wrzesień 2003, strona 2


wrz 14 2003 jutro bede miala przejeb, ale co tam...?
Komentarze: 3

Po rajdzie. Hyh :)

Czasami ludzie zmianiaja sie pod wplywem zaistnialej na krotko sytuacji. W przyplywie roznych emocji robia rzeczy przed ktorymi sie bronia miesiacami, latami. Pozniej, pozniej zachodzimy w glowe, jak moglo zdarzyc sie cos TAKIEGO? Tracimy uczucia, powracamy do dawnej skorupki. Z postanowieniem, ze kiedys sie to powtorzymy, kladziemy sie spac... Trudzimy sie, wyczekujemy... Nagle, uswiadamiamy sobie, ze robimy cos wbrew sobie. Nie pojmujemy tego. Skad wiec mam wiedziec czy dobrze robie zrzucajac zawarte w skorupkach przekonania oraz racje i oddac sie chwili, zrobic cos wlasnie TAKIEGO...? W koncu... moze byc naprawde zle... Wiec?

Ciekawa jestem co ja tu jeszcze robie skoro mam od huja zadane??? ;]

a mialam opisac rajd...

odyseya : :
wrz 11 2003 ale ze mnie poyeb ;]
Komentarze: 12

Moja klasa jest taaaaaka beznadziejna, taka sztuczna, zupelnie bez charakteru ==> spostrzezenie pierwsze.

Chcialabym moc pierdolic pare osob, ale cos mi nie wychodzi. Czlowiek sie czasami za bardzo przywiazuje do kogos innego. Pozniej nie zwraca juz uwagi na to czy go rani czy nie... przeciez sa wspomnienia....

Moja nauczycielka z histy to polaczenie kroliczka playboya i typu glupiej blondynki, ktora to za kazdym razem zastanawia sie jakim cudem oddycha... ==> spostrzezenie drugie.

Boze, dzieki za telefon!!

Jutro wreszcie wyjezdzam. Daje sobie na wstrzymanie. Jade zeby odpoczac od tego calego cholerstwa co mnie dreczy na co dzien:

* lekcji, wkuwania (i tak sie nie uczylam, ale dobra ;]), nauczycieli, ogolnie szkoly.

* od mojej calej pieknej klasy, ktora jest gorzej sztuczna niz biust Pameli Anderson,

* upierdliwej mamusi, ktora zawsze martwi sie na zapas, zupelnie niepotrzebnie... i tatusia.

* od wszystkich znajomych, ktorzy ostatnio nie wiedziec czemu dzialaja mi na nerwy.

Jutro Radzio podjezdza samochodem interwencyjnym 'Stekopa', hyhyh nie ma to jak znajomi... ale bede miala wejsie :D

Pawel to ... ciec jakich malo,przydupas, ciota, pedal, no.... ja pierdole!! => spostrzezenie numer trzy.

 

odyseya : :
wrz 10 2003 spadam...
Komentarze: 5

Ranie siebie swoja glupota i lenistwem. Czy moze byc cos gorszego? Co innego z ludzmi. Ty wiesz, ze nie masz na nich zadnego wplywu. Juz sama siebie nie rozumiem. Czasami, chcialabym potrafic dazyc do celu po trupach. Czasami, chcialabym zeby zalezalo mi na moim wlasnym zyciu.

odyseya : :
wrz 09 2003 kawo! wybawicielko moja....
Komentarze: 7

Musze przyznac, ze dzien na 1 kawie minal mi calkiem dobrze... Po szkole poszlam sobie z Olcia na miasto, pozniej umowic sie na wizyte do dentysty i do siestry. Musze przyznac, ze nawet dzisiaj jakos normalnie gadalo mi sie z moja rodzinka. Pozniej wyskoczylysmy na zbiorke... Ofcourse nasi kochani meni nie dali nam sie wtedy nudzic i oby to robili juz do konca zycia :)

Mam od cholery zadane, nie wiem co ja tu jeszcze robie ;] oby tylko do piatku... pozniej to juz bede miala wszystko w 4 literach i nie bede miala zamiaru tego bynajmniej wyjmowac... ;P Czas sie ruszyc, czeka mnie interesujaca fizyka - pieprzone wektory, interesujaca geografia - jakies pieprzone pojecia, polski - jakas pieprzona notatka no i mata... :) szkoda tylko, ze tak tego duzooooo ;((((((

Chyba czesciej zaczne pic kawe ;)

odyseya : :
wrz 09 2003 zdjecie pt. jo und moj zgred ;P
Komentarze: 2

Właśnie skończyłam Obrabianie swojego wywiadu z łani mama. Cos czuje, ze jutro z rana czekają na mnie co najmniej 2 mocne kawy. No i ta cholerna kartkowka z chemi... buuu!! glupia pizda z chemi.... kiedys zbiore maniane i jej nakopie... hyhyhy :D

Mam Dobry humor :) Zaraz tu wsadze jakies zdjecie ... hmmm mam tego od cholery szczerze mowiac i nie wiem co mam wybrac ;]

Kontynuujac temat aGuS dzieckiem ~~> jOo und maj fader Trza przyznac, ze dzieckiem nad wyraz slodnim bylam ;P

A teraz wreszcie w kime, bo mnie cholernie oczodoly bola...

DOBRANOC moi mili :)

odyseya : :