Najnowsze Wpisy

utonelam :> Komentarze (10)
01. marca 2004 17:49:00
linkologia.pl spis.pl

Tyle wspomnien... :)

Tyle przezytych chwil, problemow... Teraz jestem w stanie sie z tego smiac.

Kolejny etap mojego zycia, po tym za soba, jestem pewniejsza...

Dziekuje Wam wszystkim...

 

 

odyseya : :

ja? zdecydowana? he... ;]  Komentarze (5)
02. lutego 2004 21:53:00
linkologia.pl spis.pl

21:32:15 agus_figa (5344633)
znajdz mi jakiegos ladnego szablona na blog co?

21:32:22 Lukasz (LuKi...MuKi:P)
jutro w południe albo...............nie mam sił:]

21:33:50 Lukasz (LuKi...MuKi:P)
wiesz b.bym chciał ale teraz strasznie wolno chodzi net

21:33:59 Lukasz (LuKi...MuKi:P)
i zajełoby mi to chyba z 40 min:]

21:34:29 agus_figa (5344633)
;(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((999
21:34:33 agus_figa (5344633)
;(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
21:34:38 agus_figa (5344633)
;((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
21:34:42 agus_figa (5344633)
(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
21:34:47 agus_figa (5344633)
;((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((

21:34:49 Lukasz (LuKi...MuKi:P)
oj weź się nie mazgaj pani profesor

21:34:56 Lukasz (LuKi...MuKi:P)
psychologi :]
21:35:03 Lukasz (LuKi...MuKi:P)
wiem to jest chwyt zebym szukał :]
21:35:05 agus_figa (5344633)
yyyyyy eeeeeeeeeeeee ;((((((((((((((((((((((((((((
21:35:08 agus_figa (5344633)
leeeeeeeeeeeeee ;((((((((((((((((((((
21:35:12 agus_figa (5344633)
no cos ty
21:35:17 Lukasz (LuKi...MuKi:P)
ale się nie dam...........
21:35:37 Lukasz (LuKi...MuKi:P)
jestem twardy


21:35:41 agus_figa (5344633)
mam fajny szablon

21:35:49 agus_figa (5344633)
tyle ze ten kon co na nim jest to ma

21:35:55 agus_figa (5344633)
wielkiego fiuta :/

21:36:43 Lukasz (LuKi...MuKi:P)
a nie można jakos zamazać?

21:36:52 Lukasz (LuKi...MuKi:P)
albo jakiś wkleić obrazek

21:36:52 agus_figa (5344633)
raczej nie ;]

21:37:04 agus_figa (5344633)
e nie chce go

21:37:48 Lukasz (LuKi...MuKi:P)
zdecydowana? to słowo jest Tobie obce ;]

21:38:01 agus_figa (5344633)
co ty powiesz

21:38:13 agus_figa (5344633)
ja zawsze jestem zdecydowana!

21:38:31 Lukasz (LuKi...MuKi:P)
tak tak

21:38:38 Lukasz (LuKi...MuKi:P)
odruch bezwarunkowy:]

21:38:54 agus_figa (5344633)
ja moze jestem niezdecydowana?

21:38:59 Lukasz (LuKi...MuKi:P)
lepiej potwierdzaj niż zaprzeczaj

21:39:09 agus_figa (5344633)
co z tego ze przesiaduje godzinami w sklepie!

21:39:21 agus_figa (5344633)
po kilku godzinach i tak cos kupie !!!!!

21:40:03 Lukasz (LuKi...MuKi:P)
ładnie po 2 godzinach kupujesz np.skarpetki?

21:40:26 agus_figa (5344633)
ja nie kupuje skarpetek  mamusia mi kupuje NA TARGU! :P

cos w tym cholera jest ;]

odyseya : :

Bez tytułu Komentarze (6)
01. lutego 2004 13:40:00
linkologia.pl spis.pl

mam wrazenie ze ciagle robie cos zle... moze to juz pora zeby sie zmyc? tesknie za anonimowoscia.

A on i tak zdaje sie nic nie widziec.

odyseya : :

Żegnaj Komentarze (6)
31. stycznia 2004 17:00:00
linkologia.pl spis.pl

Pogrzeb w Branszczyku. Jaka szkoda, ze cala rodzina spotyka sie dopiero w takich okolicznosciach. W dodatkuu te znudzone miny, sztuczne lzy... widac nie tylko ja gram dobra wnuczke.

Siedzialam w lawce, chora. Nic mi nie pasowalo, ani ludzie, ktorzy mnie otaczaja, ani ta brazowa trumna nad gorami kwiatow. Ksiedza w szczegolnosci mialam ochote...

No i padlo cos w stylu: pozegnajcie ostatni raz, a w dniu ostatecznego... Pierwsza lza byla wymuszona, czulam, ze musi sie pojawic. Druga, trzecia, dziesiata, nieplanowane nie daly sie zatrzymac. Chcialam, zeby to kazdy widzial. Mialam wrazenie, ze tylko ja tesknie za staruszkiem, mimo tego, ze znienawidzialam go w chwili gdy dowiedzialam sie jak zginal.

W kosciele byli wszyscy lesnicy. Identycznie ubrani zarowno ci posiwiali jak i ci mlodzi, nowe pokolenie straznikow przyrody. Boze, zawsze marzylam o takim pogrzebie. Nie sadzilam, ze bedzie mojego dziadka.

Nagrobki w sniegu, suche konary drzew... Weszlam w jakis tlum ludzi razem z tata. Obok pani Zosia. Tata zaczal cos pomrukiwac. Nie chcialam slyszec o zadnych rekawiczkach.

Jakis zasluzony lesniczy w ciemnozielonym plaszczu odczywywal mowe pozegnalna. Byl tam chyba caly rozpisany plan pracy mojego dziadka. Te wszystkie posadzone lasy... Byl skromny? nie wiedzialam...

Tlum sie rozluznial... Sypali piachem do dola z trumna. Jak na amerykanskich filmach. Nie wiem czemu, ale cos mnie tam ciagnelo. Po drodze minela mnie ciotka bez slowa. Droge zastapila mi siotra. Z gardla wyszlo mi krotkie: moge sypnac?

Wzielam ta ziemie w reke. Taka zimna, watpie zeby byla STAMTAd. Nawet nie wiem czemu rzucilam tak mocno. Moze myslalam, ze moze jeszcze go to zaboli.

Poczulam sie jak male dziecko podchodzac do mamy i Ani wybuchajac placzem. Tak beznadzijnie, jakbym plakala z blachego powodu. Mama co i rusz odbierala od kogos kondolencje. Ja poczulam sie jak ochroniarz... poszla

Teraz gdy nie wiedziala, moglam plakac. To nie ta smierc mnie tak bolala w tej chwili. Las wycieli jakis miesiac temu. To byl JEGo las, to byl moj las... Juz go nie ma. Wielka wiazanka z czerownymi rozami i biala wstega (BOG HONOR OJCZYZNA) byla oparta o jakis grob. W srodek wplecione byly galazki debu. Suche liscie powiewaly na wietrze.

Zabrali mi 3/4 mojego dziecinstwa. Las, dom... zostal tylko stary sad i bagna. To tak malo :(

Za kazdym razem kiedy dzwoni telefon mysle, ze to On. Jego 'czesc' malo co nie rozsadzi mi uszu... a po tym kiedy zapyta o mame, pozegna sie... do nastepnego telefonu o 2 nad ranem...

Teraz tak dziwna niedziela bez Twoich narzekan i wafelkow torcikowych. A jablka bez smaku... ' eeeee cholera '

Moj dziadek zginal jak jedno z jego drzew. Pozostaly tylko spalone, suche konary i pamiec.

 

Zdechlo we mnie cos.

odyseya : :

spalone wspomnienia Komentarze (3)
29. stycznia 2004 13:59:00
linkologia.pl spis.pl

Nie miałes prawa odebrac sobie zycia. Nie miales!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To bylo takze zycie twoich dzieci, wnukow, MOJE!!!!!!!!

Czemu to zrobiles? Pytam czemu???????????????

Ja w to ciagle nie wierze. Podpaliles dom... JAK MOGLES??!!! Nie chcialam, zebys tak zginal. NIe chcialam...

NAwet nie zdarzylam sie z Toba spotkac!!!!!!! Ja ci chaialam powiedziec, ze cie kocham. Tak bezinteresownie. Co z tego ze bys nie uwierzyl? Co z tego?????

Moze i bym w to sama kiedys uwierzyla.

Zraniles mnie. Bohater narodowy, ktory zostawia wlasne dzieci ??? To nie tak mialo byc. to nie tak mialo sie skonczyc!!!!!!!!!!!!

Ja nie wiem... co mam mowic, co mam myslec. Zostawiles w srodku po sobie pustke.

Ale ty sie z niczym nie liczyles, byles samolubny!!!!!! nigdy nie myslales o innych!!!!!!

Nie zostalo mi po Tobie nic... Te  medale, krzyze... Co z nimi? one tez sie spalily? Pojade po nie. Zobaczysz, ze pojade. Bede ich szukac w tych szczatkach, popiole... Beda mialy na sobie Twoj niezatarty slad. Jakas czastke Ciebie.

Lecz gdy nie znajde... Sama zostawie sobie slad po Tobie. I za kazdym razem gdy na niego spojrze przypomne sobie Ciebie...

I bede udawac w myslach... dobra wnuczke.

 

 

 

 

 

odyseya : :

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930311234

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

amberbloger | bloody-death | ookimoo-noo | arwena | wirtualne-biuro-1 | Mailing